niedziela, 8 marca 2015

Witch&Demons

 Rozdział 2

-opętałem pielęgniarkę w szpitalu, która się tobą zajmowała...-Ann popatrzyła po raz kolejny ze zdziwieniem na Ariela.
- Co zrobiłeś ?! Wiesz dobrze jakie mogą być tego skutki skoro nasze dusze są połączone! Z tą kobietą wszystko w porządku ?
-Zemdlała ,kiedy opuściłem jej ciało- czerwonowłosy unikał wzroku dziewczyny.
-Wiesz co ? Słabo idzie coś Tobie okłamywanie innych, a patrząc na to, że jesteś demonem to w ogóle tobie to nie wychodzi.
-nie kłamię-powiedział dziewczynie prosto w oczy.
-Kłamiesz, że nie kłamiesz. Nie oszukuj mnie, wiem bardzo dobrze kiedy to robisz.-Ann spuściła smętnie wzrok.-Tamta kobieta zmarła prawda?
-Tak...jej serce się zatrzymało.-Ariel złapał dziewczynę za podbródek i podniósł jej głowę tak by patrzyła mu prosto w oczy.-Przepraszam.-Ann popatrzyła na niego, swoimi smutnymi oczyma i następnie się sztucznie uśmiechnęła, demon widząc jej wyraz twarzy zabrał swoją rękę z jej podbródka .
-Woda już się chyba zdążyła nalać do wanny.-czerwonowłosa powoli wstała z łóżka a następnie wyciągnęła rękę w kierunku demona i powiedziała jedno słowo-chodź.-Ariel złapał za dłoń dziewczyny, a ta natychmiast zaciągnęła go za sobą do łazienki,gdy czerwonooki postawił nogę na kafelkach, zasyczał.
-o co chodzi ? -zapytała lekko zmartwiona dziewczyna.
-Podłoga jest strasznie zimna.
-To przez to, że Ty jesteś strasznie ciepły. Jak wejdziesz do wody to po wyjściu z niej powinno być lepiej.Czerwonowłosy demon powoli wszedł do wanny i usiadł w niej.
-Ta woda jak dla mnie wcale nie jest taka ciepła-powiedział szczękając zębami.
-dla mnie ta woda była bardzo gorąca.-dziewczyna przypomniała sobie, że zapomniała wyciągnąć ręczników z szafy.-zaraz wracam.-Ariel złapał dziewczynę za nadgarstek.
-gdzie idziesz?
-po ręczniki, zapomniałam ich.-gdy otrzymał odpowiedź puścił ją. Ann opuściła pomieszczenie by po chwili wrócić z ręcznikami. Czerwonooki chciał wstać i wyjść z wanny, lecz dziewczyna mu zabroniła.
-jeszcze 5minut posiedzisz w wodzie i będziesz mógł wyjść.-demon zrobił wściekłą minę, ale położył się w niej z powrotem. Dziewczyna rozłożyła na podłodze jeden z ręczników, a następnie usiadła na nim i  oparła się plecami o wannę. Siedzieli  w ciszy aż nie upłynął czas wyznaczony przez Ann. Gdy Ariel wyszedł z wanny czerwonowłosa pomogła mu się wytrzeć. Po tej czynności wrócili do łóżka i zasnęli.
Rano do pokoju zagląda Uzjel, gdy widzi swojego kuzyna wtulonego w ciało dziewczyny postanawia się wycofać po ciuchu lecz niestety drzwi nie pomagają mu w wykonaniu tej czynności i zaskrzypiały. Ciemnowłosy spojrzał na łóżko, na którym już  nie było tam czerwonowłosego, gdyż ten stał już za nim.
-co ty wyprawiasz ?- zapytał Ariel rzucając kuzynowi zimne spojrzenie.
-przyszedłem obudzić naszą królewnę.
-po co ?-czerwono włosy demon podniósł jedną brew do góry.
-jest 10 rano, muszę iść za 4 godziny do pracy. Po za tym chciałem zabrać naszą księżniczkę  Ann na zakupy -Uzjel uśmiechnął się wrednie. W tym samym czasie, gdy kuzyni przekomarzali się za drzwiami od pokoju przebudziła się Ann, przetarła ona lekko oczy, następnie się przeciągnęła i krokiem leniwca ruszyła w stronę drzwi od pokoju, które jak się okazało były lekko uchylone. Gdy Ann była już za drzwiami zobaczyła jak Ariel ze swoim kuzynem szarpią się blisko schodów.
-co wy do jasnej cholery wyprawiacie?!-w tym momencie kuzyni spadli. Przestraszona dziewczyna podbiegła do schodów i zobaczyła jak oba demony unoszą się pod sufitem, i  ciskają w siebie przedmiotami.Uzjel próbował trafić wielką książką w Ariela, niestety przeleciała ona obok demona i leciała prosto na dziewczynę. Ann zasłoniła twarz rękoma a książka uderzyła, lecz nie w dziewczynę tylko w osłonę którą stworzyła.
Księga leżała otwarta przed stopami czerwonowłosej, ów księga okazała się Grimoire (grimuarem)*, dziewczyna usiadła na podłodze, następnie wzięła księgę na kolana i zaczeła czytać. Nie było w nim zwykłych liter lecz rozumiała każdy symbol. Znalazła czar telekinezy oraz czar pozbawiający tymczasowo mocy. Ann wypowiedziała pierwszą formułkę zaklęcia a następnie drugą.
-Co wy do jasnej cholery wyprawiacie !?- zapytała po raz drugi, a demoniczni kuzyni popatrzyli na czerwonowłosą dziewczynę ze zdziwieniem w oczach.
-jak ty to zrobiłaś-zapytał czarnowłosy.
-użyłam książki, którą we mnie rzuciłeś.-Grimoire lewitował obok dziewczyny, a ona wskazała na niego palcem.
-Powoli zaczynam rozumieć czemu ją tak lubisz.-przekazał w myślach Uzjel Arielowi.
-Schowaj Grimoire jak tylko się stąd wydostaniemy, tak by nie mogła go znaleźć.-przekazał kuzynowi za pomocą telepatii. Czerwonooki znowu zaczął wyczuwać narastającą energie w dziewczynie "Ta sytuacja nie powinna mieć miejsca, przecież najsilniejszy propheta zablokował jej duchową energie."
-Księżniczko byłabyś tak łaskawa i opuściłabyś nas na dół ? -powiedział najbardziej uprzejmym tonem jakim potrafił Uzjel. Czerwonowłosa popatrzyła chwilkę na czarnowłosego i wypuściła obu z objęć zaklęcia, przez co oboje uderzyli o podłogę z wielkim hukiem.
Dziewczynie strasznie głośno zaburczało w żołądku, na co oboje kuzynów odpowiedziało śmiechem. Ariel próbował się powstrzymać lecz nie bardzo mu to wychodziło, a Uzjel jak to Uzjel turlał się po podłodze ze łzami w oczach.
-Co was tak śmieszy !?-zapytała/wykrzyknęła lekko zażenowana dziewczyna, która była czerwona na twarzy.
-No bo ...hahahaha... ty-próbował odpowiedzieć turlający się po podłodze ciemnooki demon.
-to nie jest śmieszne...nie jadłam nic przez dwa miesiące.
Uzjel wstał, podszedł do kuchni i wyciągnął z lodówki jogurt truskawkowy oraz budyń czekoladowy. -Ann co wybierasz?-Zapytał stawiając na blacie dwa kubeczki. Dziewczyna podeszła do stołu i wskazała palcem na jogurt truskawkowy. Czarnowłosy podał dziewczynie łyżeczkę a ta od razu zaczęła pałaszować jogurt, brudząc się przy tym jak małe dziecko. Demoniczne kuzynostwo schowało schowało księgę tak by czerwonowłosa nie mogła jej znaleźć.
-Ann chodź. Idziemy na zakupy!-krzyknął Uzjel z pod drzwi. Dziewczyna przybiegła, a demon dał jej buty.
-Ide z wami-odezwał się Ariel stojący za dziewczyną.
-Za bardzo rzucasz się w oczy. Jeśli chcesz by jacyś propheci Ciebie załapali to śmiało, chodź z nami.-Czerwonowłosy demon popatrzył na kuzyna z piorunami w oczach i powiedział-Wcale nie rzucam się w oczy.
-Uzjel ma racje. Jeśli pójdziesz z nami to możemy wpaść w kłopoty.
-Niby czemu?-zawarczał Ariel.
-Twoje włosy są długie do pasa i krwisto czerwon...
-Nonsens, sama takie masz.
-Nie przerywaj jak ktoś mówi.-warknął Uzjel.
-Jesteś wysoki, a twoje oczy świecą się na czerwono.
- Po za tym nie mam butów w twoim rozmiarze, a na bosaka będziesz się jeszcze bardziej rzucał w oczy.-dodał Uzjel.
-Nie puszcze was samych.-Ariel opuścił ciało, które upadło bezwładnie na podłogę, a kolczyk w uchu Ann zabłysnął na czerwono.
-On tak zawsze ? - zapytał ciemnooki, a dziewczyna na to tylko wzruszyła ramionami.-No dobra nieważne...no to idziemy na shopping !-złapał czerwonowłosą za rękę i szybko wybiegli z mieszkania. Przed budynkiem czekała na nich taksówka.
Po kwadransie byli już w centrum handlowym. Ciemnowłosy próbował zaciągnąć Ann do pierwszego sklepu lecz ta stanęła jak wryta, gdy tylko zobaczyła te wszystkie "ohydne" przesłodzone ubrania i te panienki, które piszczały na ich widok zrobiło jej się niedobrze. W jednej sekundzie zrobiła się zielona na twarzy. Wiedziała, że z tych zakupów nic nie będzie jeśli nie znajdą czegoś  jej stylu.
-Ann dobrze się czujesz ? - popatrzył jej prosto w oczy i dotknął jej czoła, dziewczyna nic nie powiedziała tylko przełknęła nerwowo ślinę.-usiądź tam na ławce, a ja przyniosę tobie coś do picia.
Dziewczyna siedziała na ławce, z głową opuszczoną między nogami. Nagle zrobiło jej się duszno i zaczęło jej się kręcić w głowie. Pomyślała, że coś jest nie tak i próbowała w swoich myślach nawiązać kontakt z Arielem. Niestety bezskutecznie, jakby coś lub ktoś blokował ich połączenie. Czerwonowłosa czuła się coraz gorzej, nie miała ochoty już dłużej czekać na Uzjela, wstała i chwiejnym krokiem ruszyła do wyjścia. Kiedy była już na zewnątrz, usłyszała wybuch i nie tylko usłyszała ale również poczuła. Fala uderzeniowa sprawiła, że Ann się wywróciła i zdarła kolana.             Kolejny wybuch był właśnie w centrum handlowym, gdzie jeszcze chwilę temu była czerwonowłosa.
   Dziewczyna zamknęła oczy, a kiedy je otworzyła znowu znajdowała się na ławce. Niebieskooka ruszyła szybko na poszukiwania czarnowłosego demona i znalazła, znajdował się on przy automatach z napojami, a koło niego były dwie dziewczyny, które najwidoczniej z nim flirtowały. Wahała się przez chwilę bo nie chciała przeszkadzać, ale nie mogła zwlekać, nie było czasu. Podbiegła do niego, złapała go za rękaw i odciągnęła go od miejsca ,w którym przeprowadzał rozmowę z dziewczynami.      Jak tylko skręcili za róg Ann opowiedziała o wszystkim brązowookiemu, ten tylko wypowiedział kilka zdań w mistycznym języku, czas się zatrzymał, a po chwili wszyscy ludzie zniknęli.
-Gdzie oni wszyscy się podziali?-powiedziała Ann z malującym się na jej twarzy przerażeniem.
-Stworzyłem kopie tego miejsca w innej czasoprzestrzeni i przeniosłem ich tam. Nie ma się o co martwić.- dziewczyna odetchnęła z ulgą. Uzjel złapał czerwonowłosą za podbródek i mocno pocałował , a ona go odepchnęła.
-Teraz już wiem o co chodziło Arielowi, lepiej uważaj bo jeszcze rozerwie on Ciebie na strzępy.
-Nie boję się mojego kuzyna, teraz jest słaby.
-Och...tak sądzisz? -na twarzy Ann pojawił się diabelski uśmiech, a oczy zalały się czerwienią.
-Nie bierz tego do siebie kuzynie, ale z łatwością mógłbym Ciebie teraz pokonać.
-Jeśli tak myślisz, to już przegrałeś.
"-Chyba pamiętasz o czym kiedyś rozmawialiśmy?-Tak.-To WYYYYYYPAAAAAAAD!" Dziewczyna upadła na ziemię.- Jak ja go za to nienawidzę-pomyślała.
-Wróciłaś już. Nic Ci nie jest ?- zapytał wyciągając w jej kierunku dłoń.
- Byłam tu cały czas i nie, to nic takiego tylko Ariel zapomniał, że nie powinien przejmować kontroli nad moim ciałem bo to strasznie wyczerpuje- kiedy złapała czarnowłosego demona za rękę rozległ się odgłos pierwszego z dwóch wybuchów, do następnego pozostały sekundy. 
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Grimoire- inaczej księga czarodziejska albo też nieczytelne pismo księgi te zawierają skrótową wiedzę astrologiczną, listy aniołów i demonów, zbiory zaklęć, wskazówki do wyrabiania talizmanów i przywoływania bytów duchowych i eterycznych.

2 komentarze:

  1. Wooo *o* Jest coraz ciekawiej~! Ale muszę przyznać, że nadal nie wiem, którego z kuzynów wolę, chociaż... o ociupinkę wygrywa jednak Uzjel <3 xd Życzę dużo wenki i czekam na kolejny rozdzialik :3
    Nożyczki z Tobą ✂
    ~Yuni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgaduję, że troszku poczekasz znając moją wenę.
      Jak już postanowi do mnie przyjść to jest nie na temat.

      Usuń